newsletter
Podaj swój adres e-mail:

Wielkanoc dawniej, a dzisiaj...

Beskidy to zakątek Polski zachwycający w okresie wielkanocnym pod względem obrzędowości i zwyczajów. Mieszkańcy tego regionu przywiązani są do dawnych tradycji i często przenoszą je na „współczesny grunt”.

Wiele tradycji niestety powoli zanika, więc może czas, aby sobie o nich przypomnieć. Jak głoszą legendy, przed wschodem słońca ludzie chodzili do rzeki lub potoku by obmyć się w płynącej tam wodzie. Zapewniało to zdrowie i urodę, co szczególnie zalecano osobom cierpiącym na choroby skórne. Z dawnych zwyczajow wielkopiątkowych dowiadujemy się o wyjątkowej powściągliwości. Z tego względu w tym dniu nic do domu nie przynoszono, nic nie pożyczano i nie wpuszczano obcych za próg, aby uniknąć niechcianego czaru lub uroku. Dzisiaj w naszym regionie Wielki Piątek jest dniem zadumy nad Męką Chrystusa, skupienia, powagi, widocznej pobożności i praktyk religijnych.

Wielka Sobota to dzień kojarzący się ze święceniem pokarmów. Dawniej ludzie święcili to, na co było ich stać. Zwykle w koszykach znajdował się baranek z ciasta, babka, wędzonka, chrzan, sól, trochę cukru, gotowane jajka – białe, jednobarwne lub „pisanki” zdobione techniką batikową polegającą na nakładaniu na jajko gorącego wosku pszczelego i kilkukrotnym jego barwieniu. Dzisiaj zastosowanie znalazły najróżniejsze techniki zdobienia jajek wielkanocnych. Poświęcone pokarmy jedzono podczas śniadania wielkanocnego po mszy zwanej rezurekcyjną. Współcześnie zachowana została ta tradycja. Obrzędowość Wielkiej Soboty w beskidach wiąże się również z kościelnymi ceremoniami święcenia wody, ognia i pokarmów.

Pierwszy dzień świąt czyli Wielką Niedzielę obchodzono w rodzinnym gronie, z zachowaniem pewnych zasad. Unikano zwłaszcza wylegiwania i spania w ciągu dnia, co miało zapobiec „kładzeniu się” zboża i upraw w polu. Starano się również nie hałasować.

Poniedziałek Wielkanocny – określany powszechnie „śmigus dyngus”, dawniej zwany był „śmigorzem”. Zgodnie ze zwyczajem od wczesnego rana wszyscy oblewali się wodą. W tym dniu,szczególnie oblewano dziewczyny. Panna, która się obraziła, albo nie została polana miała do końca życia pozostać niezamężna. Współcześnie śmigus-dyngus odbiega od swojego historycznego znaczenia, choć w Beskidach do dzisiaj zauważa się tradycje oblewania wodą.

Święta Wielkanocne dawniej czy dzisiaj? Każdy niech odpowie na to pytanie osobiście.

Ważne, abyśmy w czasach codziennego zabiegania i nadmiaru zajęć, znaleźli na nie czas i świętowali w najprzyjemniejszy dla sposób.

 

Autor: Sylwia Biskup

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

OK